środa, 25 lutego 2015

Łupież – wstydliwy problem, który nie zniknie sam, preparaty i sposoby na łupież



Łupież to choroba owłosionej skóry głowy, która może dotknąć każdego z nas. Objawia się rogowaceniem i / lub złuszczaniem naskórka, co jest następstwem podrażnień spowodowanych przez zbytnie namnożenie się drożdżaków żyjących na skórze głowy człowieka. Jest on jedną z tych dokuczliwych dolegliwości, które – jeśli czegoś z nimi nie zrobimy – niestety nie znikną same…
Pierwszy łupież może pojawić się już u kilkuletniego dziecka. Jest to najczęściej łupież suchy. Potem problem powraca w okresie dojrzewania, kiedy jest on najtrudniejszy do zlikwidowania. W tym przypadku praktycznie zawsze mamy do czynienia z tzw. łupieżem tłustym. I na koniec, borykamy się z nim w czasie przekwitania. Dolegliwość dotyka zarówno kobiety, jak i mężczyzn, choć z przewagą tych drugich.
Jak pozbyć się łupieżu?


  • Przede wszystkim, trzeba działać systematycznie. Niezależnie od tego, czy cierpimy na łupież tłusty czy suchy, jakie jest stadium zaawansowania choroby oraz na który rodzaj terapii się zdecydujemy, najważniejsza jest regularność i cierpliwość...
  • Zachowuj właściwą higienę, regularnie i dość często myjąc włosy.
  • Kup i stosuj dobry szampon przeciwłupieżowy. Dobry to ten, który likwiduje przyczynę, a nie objawy, dlatego zwróć uwagę na to, by twój szampon miał wśród składników substancje przeciwgrzybicze. Najpopularniejsza z nich to obecnie ketokonazol. Dobrze by było, aby zawierał także coś nawilżającego i kojącego dla skóry, jak na przykład aloes.
  • Po umyciu włosów zawsze dobrze je spłukuj, a potem jeszcze rób sobie lecznicze płukanki. Może to być na przykład napar z tymianku lub pokrzywy albo woda z sokiem z cytryny czy z octem.
  • Aplikuj swoim włosom samodzielnie przygotowaną maseczkę z drożdży, która dobrze wpłynie na ich kondycję. Możesz także skorzystać z gotowej oferty maseczek dostępnych w każdej aptece
  • Pij dużo wody, pamiętając, że twoja przesuszona skóra głowy potrzebuje nawilżenia także „od środka”. Unikaj jednocześnie – idealnego dla rozwoju drobnoustrojów – połączenia ciepła i wilgoci.
  • Zmień dietę. Zrezygnuj z potraw tłustych i ze słodyczy. Jedz znacznie więcej warzyw i owoców, które dostarczą twojemu organizmowi niezbędnych witamin.
  • Aplikuj sobie witaminę C i lecytynę.
  • Zadbaj o regularny peeling skóry głowy, co z pewnością uczyni objawy łupieżu mniej dokuczliwymi.
  • Nie nadużywaj kosmetyków „fryzjerskich” (pianki, żele etc.), gdyż mogą one powodować lub wzmagać podrażnienia skóry.
  • Jeśli trzeba, sięgnij po środki farmakologiczne zwalczające łupież. Ich głównym składnikiem jest siarka, kwas salicylowy, rezorcynol, siarczek selenu i siarczek kadmu, a stężenie zależy od indywidualnych potrzeb pacjenta oraz stopnia zaawansowania zmian, które zaszły na skórze głowy.
  • Odwiedź dermatologa, jeżeli nie radzisz sobie z problemem. Być może cierpisz na coś więcej niż tylko łupież (grzybica skóry głowy).
  • Unikaj sytuacji stresowych, ponieważ wywołują one w organizmie takie zmiany, które odbijają się na kondycji naszej skóry – także skóry na głowie.
 

środa, 18 lutego 2015

Jak dbać o skórę dłoni



O tym, że wygląd dłoni jest ważny, nie trzeba dziś nikogo przekonywać. Ładne paznokcie oraz zdrowa i gładka skóra to podstawa lepszego samopoczucia, a także dobrego wizerunku. Od czego zaczynamy?

Prawidłowe mycie rąk
Na początek kilka zasad związanych z higieną. Czynność – wydawałoby się – prosta, jak mycie rąk, jest przez wielu z nas bagatelizowana i wykonywana niepoprawnie. Nie przykładamy na przykład wagi do tego, w jakiej temperaturze wody myjemy dłonie, a to sprawa istotna, bo wpływa na wygląd naszej skóry. Zarówno zbyt zimna, jak i zbyt gorąca woda nie są korzystne. Najlepsza dla skóry dłoni jest woda letnia. Zwykle także myjemy ręce zbyt krótko, w efekcie czego z kolei nie pozbywamy się bakterii bytujących na skórze. Niewiele osób wie, że aby w ogóle mieć na to szansę, trzeba myć dłonie półtorej minuty lub nawet dłużej. Nie bez znaczenia jest również wybór mydła. Na rynku dostępny jest obecnie bardzo duży ich wybór. Jeśli chcemy mieć pewność, że skóra dobrze na nie zareaguje, wybierzmy mydło hipoalergiczne. I kwestia ostatnia - po każdym umyciu dłoni – obowiązkowo – bardzo dokładnie wycieramy je do sucha. Jeśli tego nie zrobimy, w przestrzeniach między palcami pozostawimy idealne dla rozwoju drobnoustrojów środowisko (czyli ciepło i wilgoć), a tego przecież nie chcemy…

Ochrona i pielęgnacja skóry
Częste kremowanie dłoni to bardzo dobry zwyczaj. Częste oznacza w tym przypadku co najmniej po każdym umyciu rąk. Krem dobrze zrobi naszej skórze, ale także paznokciom, które również potrzebują nawilżenia i / lub natłuszczenia, bo gdy są przesuszone, łatwo się niszczą. W zależności od indywidualnych właściwości skóry, można stosować lżejsze i dobrze wchłaniające się kremy nawilżające lub nieco cięższe – natłuszczające – najlepsze do aplikowania na noc. Kremowanie uelastycznia skórę, w niektórych przypadkach może także likwidować pewne przebarwienia. Dobrze jest też nakładać krem profilaktycznie – przed wystawieniem dłoni na działanie promieni słonecznych lub mrozu, a także wtedy, gdy wykonujemy jakieś czynności domowe, które narażają nasze dłonie na przykład na kontakt z detergentami. W takiej sytuacji staramy się oczywiście za każdym razem założyć rękawiczki ochronne, ale nawet wtedy warto zaaplikować sobie krem. Nakremowanie rąk i nałożenie gumowych rękawiczek na czas zmywania, sprzątania czy prania zadziała jak kompres czy maska na dłonie. Naprawdę warto o tym pamiętać, zwłaszcza, gdy nie mamy czasu na robienie sobie domowego SPA dla dłoni…

Naturalnie dobre dla dłoni
Kremy to nie wszystko! Pamiętajmy, że wokół siebie mamy wiele naturalnych produktów, które wykazują dobroczynne działanie, jeśli chodzi o skórę dłoni czy paznokcie. Dlaczego by ich nie wykorzystać?

  • Cytryna i sok z cytryny to podstawa. Można po prostu ukroić plasterek i – dosłownie – wetrzeć go w wierzchnią stronę dłoni. Rozjaśnimy ją i odmłodzimy. Zabieg najlepiej wykonywać regularnie – nawet codziennie.

  • Siemię lniane, a właściwie napar z siemienia. Rzecz niezbędna dla tych osób, które mają bardzo zniszczoną, popękaną skórę dłoni. Kąpiel w siemieniu przynosi ukojenie i przyspiesza gojenie się drobnych ranek na skórze.

  • Miód. Działa świetnie na spierzchnięte dłonie.

  • No i cukier, który wykorzystuje się do peelingu, aby pozbyć się martwego, zrogowaciałego naskórka i dłonie były przyjemnie gładkie.

Odżywiamy paznokcie
Pielęgnacja skóry dłoni to nie wszystko. Trzeba zadbać również o kondycję paznokci. Jeśli są kruche, łamią się i rozdwajają, a do tego mają przebarwienia, to znak, że potrzebują szczególnej uwagi. Na początek, przyjrzyjmy się naszej diecie. Niezdrowe paznokcie bardzo często odzwierciedlają niezdrowe odżywianie się. Być może dostarczamy organizmowi za mało ważnych składników mineralnych, może brak mu witamin… Dlatego dietę należy od razu wzbogacić o warzywa i owoce lub więcej warzyw i owoców – najlepiej spożywanych na surowych lub poddawanych tylko minimalnej obróbce. Możemy wspomóc się także suplementacją. Zaaplikujmy sobie skrzyp polny w tabletkach, który poprawia kondycję paznokci, a także włosów. Zainwestujmy w odżywkę do paznokci. Regularne jej stosowanie zagwarantuje dobry efekt, czyli zdrowy wygląd, nawilżenie i wzmocnienie płytki paznokcia, a także szybszy wzrost. Jeśli mamy czas, ochotę i fundusze, warto także korzystać ze specjalistycznych zabiegów oferowanych przez gabinety kosmetyczne. Może to być na przykład wzmacniający i odżywiający paznokcie japoński manicure.

Jeszcze tylko kształt i kolor
Gdy mamy już jasną i gładką skórę oraz mocne, zdrowe paznokcie, dla pełni świetnego efektu, zadbajmy jeszcze o to, by nadać im odpowiedni kształt i kolor. Po wycięciu lub zepchnięciu skórek, opiłujmy płytki paznokcia w taki sposób, aby w jak największym stopniu wykorzystać ich naturalny kształt, ale jednocześnie tak, by dzięki odpowiedniemu kształtowi paznokci skorygować ewentualnie wygląd dłoni i palców poprzez – na przykład – ich wizualne wysmuklenie. Do piłowania używamy papierowych, szklanych lub kamiennych pilniczków. Nigdy metalowych! Opiłowujemy paznokcie wyłącznie wtedy, gdy są suche i twarde, nigdy tuż po ich namoczeniu. O ile to możliwe, nadajmy im idealny kształt migdałka lub opiłujmy w kwadrat, pamiętając, że płytka paznokcia powinna wystawać lekko poza opuszek. Zbyt krótkie paznokcie są nieestetyczne, zbyt długie natomiast nieeleganckie. W każdym przypadku jednak warto nałożyć na nie lakier (choćby bezbarwny). Jeżeli decydujemy się na kolor, dobrze mieć na względzie to, jasne barwy odświeżają wygląd dłoni i nieco ją odmładzają, ciemne z kolei dodają całości charakteru. 

Po wszystkich tych zabiegach…
Pozostanie ci już tylko cieszyć się pięknym wyglądem dłoni i dobrym samopoczuciem.

wtorek, 20 stycznia 2015

Który rodzaj manicure wybrać ?



Jak zadbać o swoje paznokcie i sprawić, by były piękne i zdrowe? Jest na to kilka sposobów. Poznajcie różne rodzaje zabiegów i typy manicure…
Rodzaj stosowanego manicure zależy przede wszystkim od indywidualnych potrzeb w danej chwili. Inaczej bowiem zachowują się dłonie i paznokcie na przykład, gdy jest pełnia lata, inaczej z kolei, gdy są one narażone na mróz. Innego rodzaju zabiegów wymagają paznokcie zaniedbane, innego te pielęgnowane regularnie. W każdym przypadku jednak obowiązuje zasada – chcemy mieć ładne, zdrowe paznokcie – wykonujmy odpowiednio dobrany manicure systematycznie – raz w tygodniu.

Podstawa, czyli manicure tradycyjny
Manicure tradycyjny, zwany także klasycznym, to najbardziej podstawowa i stosunkowo łatwa forma dbania o dłonie i paznokcie. Taki manicure można wykonać samodzielnie w domu. Pilnikiem szklanym, kamiennym lub papierowym (absolutnie nie metalowym) nadajemy płytkom paznokciowym pożądaną długość i kształt. Opiłowujemy je pod kątem 45 stopni, wykonując jak najdłuższe pociągnięcia w jednym kierunku – od boków do wierzchołka. Paznokciom kwadratowym z natury, staramy się nadać formę prostokąta o lekko zaokrąglonym czubku. Paznokcie owalne opiłowujemy w taki sposób, by zyskały kształt migdała. Następnie wykonujemy czynności mające na celu zmiękczenie skórek, a także nawilżenie skóry dłoni. Może to być na przykład kąpiel wodna z dodatkiem oliwki. Potem usuwamy (bądź tylko spychamy) skórki z płytek paznokci. Najbezpieczniej jest to robić przy pomocy specjalnego drewnianego patyczka (tzw. kopytka). Jeżeli skórki są bardzo duże i wcześniej były już wycinane, usuwamy je za pomocą cążków. Jeśli mamy czas, można „zafundować” sobie na tym etapie także peeling dłoni oraz relaksujący masaż. Nie jest to jednak obowiązkowy element tradycyjnego manicure. Obowiązkowe jest natomiast wypolerowanie paznokci, by płytka była bardziej gładka i błyszcząca, a także po to, by lakier dobrze się po niej rozprowadzało i by lepiej się trzymał. Wreszcie – faza ostatnia – nakładanie odżywki i / lub lakieru. Paznokcie kwadratowe i prostokątne malujemy w taki sposób, aby po bokach pozostały cienkie niedomalowane paseczki. Paznokcie owalne i te „migdałowe” pokrywamy lakierem w całości. Zwykle stosuje się dwie warstwy lakieru plus ewentualnie jakiś utwardzacz czy nabłyszczacz. Można również jako bazę nałożyć bezbarwną odżywkę, a potem jedną warstwę lakieru. Paznokcie nieidealne, czyli na przykład przebarwione, lepiej pomalować lakierem dobrze kryjącym. Warto także pamiętać o kilku innych regułach: jasne, perłowe barwy odświeżają i odmładzają nieco wygląd dłoni, kolory ostre i nasycone natomiast mogą powodować nieco „poważniejszy” ich wygląd. Lakiery „lekkie”, jeśli chodzi o kolorystykę wysmuklają palce, te ciemniejsze i bardziej „zdecydowane” dają czasami efekt odwrotny. Na szczęście, jest dziś w czym wybierać i można dopasować optymalny lakier do każdego rodzaju dłoni i paznokci.

Natura, czyli manicure biologiczny
Jak sama nazwa wskazuje, pielęgnacja dłoni i paznokci w przypadku biologicznego manicure polega na tym, że bazujemy wyłącznie na działaniach i preparatach naturalnych, a zatem… Paznokcie opiłowujemy wyłącznie pilnikiem papierowym, a precyzyjne ich modelowanie można wykonać delikatnym pilniczkiem kamiennym. Nie używamy żadnych metalowych narzędzi, więc płytkę skracamy tylko poprzez piłowanie – nie obcinamy paznokci nożyczkami ani cążkami. Nie wycinamy również skórek, które w przypadku tego manicure mogą być jedynie spychane drewnianym patyczkiem wykonanym z drzewa herbacianego. Do nawilżenia i odżywienia skóry i paznokci czy zmiękczenia skórek stosuje się same naturalne preparaty: oliwki, zioła, cukrowe peelingi etc.
Odrodzenie, czyli manicure japoński
Zabieg idealny dla tych osób, których paznokcie są w nienajlepszej kondycji – są kruche, suche, łamliwe. Skutecznie uzdrawia on płytkę paznokciową, ale jest niestety dość kosztowny i pracochłonny. Początek to nadanie odpowiedniego kształtu paznokciom i pozbycie się skórek (wszystko to robi się w/w metodą biologiczną). Clou japońskiego manicure stanowi wcieranie w płytki specjalnej pasty (glinka z Morza Japońskiego) z witaminami A i E, pszczelim pyłkiem oraz wieloma dobroczynnymi mikroelementami, co wzmacnia i odżywia paznokcie oraz przyspiesza ich regenerację. Potem nabłyszcza się je talkiem. Paznokcie zyskują piękny, naturalny wygląd i po kilkukrotnym powtórzeniu zabiegu, odzyskują kondycję. W japońskim manicure nie stosuje się lakierów do paznokci. 

Ciepło – zimno, czyli manicure sezonowy
Manicure na ciepło lub manicure na zimno wykonuje się między innymi zależnie od panującej pory roku. Ciepły manicure polecany jest jesienią i zimą osobom, które mają szczególnie zniszczoną skórę dłoni. Zimny manicure natomiast stosuje się głownie latem. Ten pierwszy bazuje na zabiegach parafinowych i przyjemnie ciepłych kąpielach olejkowych. Drugi przyjmuje zwykle postać hydromasażu z dodatkiem – dobranych indywidualnie do potrzeb skóry - odżywczych preparatów, ziół, soli morskiej…

Manicure francuski, ślubny, hybrydowy i in.
Inne typy manicure różnią się między sobą przede wszystkim rodzajem lub / i sposobem nakładania lakieru, a także stosowaniem różnych „okolicznościowych” zdobień. Mamy więc na przykład elegancki manicure francuski, gdzie brzeg paznokcia maluje się białym lakierem, a całość płytki pokrywa kolorem cielistym. Jest manicure ślubny, który charakteryzuje się właściwą dla tego typu uroczystości kolorystyką oraz obecnością elementów zdobniczych (perełki, brokat, koronkowe wzorki itp.). Manicure hybrydowy, w którym stosuje się, znacznie trwalsze od pozostałych, lakiery do paznokci, które nakłada się (i usuwa) specjalną techniką. 

Manicure… regularny
I na koniec - najważniejszy ze wszystkich i dobry dla każdego - manicure wykonywany systematycznie, czyli regularna pielęgnacja dłoni paznokci, którym najlepiej poświęcić trochę czasu raz w tygodniu. Zróbmy tok samodzielnie – w domu lub udajmy się do gabinetu kosmetycznego. Będzie pewnie drożej, ale na pewno bardziej relaksacyjnie.

czwartek, 18 grudnia 2014

Detoks: czy to na pewno zdrowe?


Która z nas, nie obiecywała sobie natychmiastowego przejścia na dietę, obrzucając krytycznym spojrzeniem swoją figurę w lustrze? Która nie stosowała już setek diet – cud, które, oprócz odchudzenia nas ze zbędnych kilogramów, miały za zadanie oczyścić organizm ze szkodliwych substancji, spłaszczyć nasze brzuchy i sprawić, żeby cera odzyskała swą promienność? Czy to w ogóle możliwe? A jeśli tak, czy zdrowe? Przekonajmy się.

Płynna dieta
Kolorowe magazyny prześcigają się w doniesieniach, że kaszki dla niemowląt, zielone soki i płynny detoks to cały sekret nienagannej sylwetki i cery słynnych celebrytek i gwiazd srebrnego ekranu. Prawdopodobnie każda dziewczyna choć raz w życiu próbowała płynnej diety oczyszczającej na bazie soków z surowych warzyw i owoców. Nic dziwnego, skoro większość modelek z przekonaniem twierdzi, że codzienna dawka soku na bazie jarmużu czy szpinaku to ich sposób na świetne samopoczucie i niespożycie pokłady energii. Zwolenniczki diety „koktajlowej” są przekonane, że to właśnie sposób odżywiania przyczynia się do tego, że są zdrowsze i lżejsze, a ich problemy z cerą czy metabolizmem – znikają.

W kwestii odchudzania  nie ma cudów
Pomimo całkiem przekonywujących dowodów w tej materii, nie oszukujmy się: w kwestii odchudzania, nie ma co liczyć na cuda, a picie 2 litrów soków dziennie może przynieść rezultat odwrotny do zamierzonego. Choć producenci surowych soków twierdzą, że zawierają one nawet do czterech razy więcej wartości odżywczych niż te z kartonu, to przecież nie można uznać żadnego z nich za zbilansowaną podstawę i jedyny składnik zdrowej diety. Warto pamiętać, że same soki mają o wiele mniej błonnika niż owoce i warzywa, z których zostały wyciśnięte. Również pomysł, by stosować detoks raz na jakiś czas, w celu oczyszczenia organizmu, nie jest konieczny. Pomimo tego, że nie zawsze jemy jak należy, nasze ciało potrafi się zaadaptować do nowych warunków i samo się oczyścić ze szkodliwych substancji. Miłośniczki płynnych diet zatem nie tylko nie pomagają sobie, unikając stałych pokarmów, ale także powodują u siebie groźbę anemii, a z pewnością niedobory składników mineralnych i protein. Ta ostatnia możliwość wydaje się najniebezpieczniejsza, bo organizm, pozbawiony codziennej dawki protein, odbiera je sobie z jedynego możliwego źródła: mięśni. Ten proces nie tylko doprowadza do ogólnego osłabienia, ale też na długo potrafi upośledzić metabolizm, generując w istocie efekt odmienny do zamierzonego. Alarmujące jest to, że pomimo ostrzeżeń lekarzy i dietetyków, chęć dorównania nierealnemu, wychudzonemu kanonowi piękna jest tak silna, że każdego dnia kolejne dziewczyny dołączają do zwolenniczek płynnej diety, narażając na szwank swoje zdrowie. Jeśli jesteś jedną z nich, zapewnij sobie choć minimum bezpieczeństwa: skonsultuj się wcześniej z lekarzem i ustalcie jakie suplementy musisz przyjmować, razem z najniższym progiem kalorii spożycia codziennego. Powodzenia!